Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 maja 2011

Jedenaście pazurów


Nawet najmniejszy kotek to żywe arcydzieło. (Leonardo da Vinci)
Jedenaście pazurów to druga tematyczna antologia wydawnictwa SuperNowa, której przewodnim motywem są koty. Pierwsza wydana została w 1997 roku i nosiła tytuł Trzynaście kotów. Obydwie powstały pod przewodnictwem Mirosława Kowalskiego i Danuty Górskiej.

Cechą prawie każdej antologii jest różnorodność pomysłów, styli i poziomów i Jedenaście pazurów nie jest tutaj wyjątkiem. Za zdecydowanie najlepsze opowiadanie uważam Koszmar w Providence Orbitowskiego, które jest bardzo klasycznym opowiadaniem grozy.

środa, 18 maja 2011

Ex libris

Mam zapędy bibliofilskie - lubię gromadzić książki, lubię ładne wydania, lubię kompletować serie książkowe.

Nie odmawiam nigdy pożyczenia książki, chociaż w przypadku ulubionych potrafię odczuwać jej brak na półce, nawet, jeżeli nie mam zamiaru czytać jej w najbliższym czasie ponownie. Zastanawiałam się nad zrobieniem dla siebie ex librisu - dla lepszego poczucia, że oznaczona nim książka nadal jest moja, nawet, gdy zostanie pożyczona.

środa, 2 marca 2011

Koty z Iriomote

Te niewielkie drapieżniki, rozmiarów kotów domowych, były dla mnie do wczoraj zupełnie nieznane. W tej chwili mam wrażenie, jakbym od dawna o ich istnieniu wiedziała, a to za sprawą książki Iriomote. Wyspa dzikich kotów Krzysztofa Shmidta i Nozomi Nakanishi.

Jak pisałam wcześniej miałam zaplanowaną wizytę w bibliotece, gdzie udało mi się dostać dwie lektury, po które się udałam - jako, że nie posiadałam jeszcze identyfikatora, nie mogłam ich zamówić przez internet wcześniej. Na tym moje książkowe zdobycze na razie miały się ograniczyć, jednak po drodze mijając Matras pomyślałam, że wstąpię zobaczyć, czy nie ma dwóch pozycji, których zakup miałam zaplanowany od dawna. W sklepie w oko wpadła mi wspomniana wyżej książka i chociaż ostatnio trzymam się raczej list zaplanowanych wcześniej do czytania dzieł, to w tym wypadku odezwała się moja intuicja i kazała ten tytuł kupić.

Terminowość jednej z książek bibliotecznych powinna wymusić na mnie kolejność czytania - jednak na przyciąganie magnetyczne nie byłam w stanie nic poradzić. Otworzenie książki, by zerknąć tylko, czym ona jest, skończyło się poświęceniem całego wieczoru i dzisiejszego poranka, by doczytać ją do końca.

Opowiada o doświadczeniach polskiego zoologa na jednej z mało znanych japońskich wysp, gdzie zajmował się badaniami nad wędrówkami tych mało poznanych drapieżników, jakimi są koty z Iriomote - dzisiejszą populację osobników tego gatunku szacuje się na 50 -100 sztuk żyjących wyłącznie na tej jednej wyspie. Autor opisuje badania prowadzone za pomocą telemetrii i trudności, które wraz ze swoimi współpracownikami podczas nich napotykali. Najwięcej treści z tej niezbyt obszernej książki poświęconej jest właśnie kotom, ale znaleźć tu można także opis samej wyspy z zaznaczeniem kilku najważniejszych przedstawicieli zarówno fauny, jak i flory oraz nieco zwyczajów miejscowej ludności.  Zwyczajów, dodam, odmiennych od typowo japońskich ze względu na odrębność tych wysp i ich stosunkowo krótką przynależność do Japonii.

Lektura przybliża szerszemu gronu istnienie tej maleńkiej, nieznanej wyspy oraz zamieszkujących ją yamaneko (japońska nazwa tych konkretnych kotów), chociaż chciałoby się poczytać o nich więcej, niż to zostało opisane. Dotyka też problemów związanych z rozwojem cywilizacyjnym ludzi i budzi refleksje nie tylko związane z ochroną środowiska (chociaż te na pierwszym miejscu), ale w moim wypadku i te związane z upowszechnianiem się i jednoliceniem różnych kultur.

Metryczka:
autor: Krzysztof Schmidt, Nozomi Nakanishi
tytuł: Iriomote - wyspa dzikich kotów
wydawnictwo: Zysk i S-ka
ISBN: 978-83-7506-184-0