czwartek, 10 marca 2011

Okropności

Nie, to nie jest prywatny wpis i prywatne okropności - a jedynie nieco refleksji nad siódmym tomem autobiografii Joanny Chmielewskiej. No co ja na to poradzę, że akurat taki jest tytuł tej książki? ;-)

W moich odczuciach ta część mocno zazębia się z poprzednią - Starym Próchnem, ze względu na to, że wiele wydarzeń chronologicznie powinno się było znaleźć w poprzedniej części. Biorąc pod uwagę jednak to, jak smutne były to wieści przestaje dziwić to, że Chmielewska nie chciała o tym długo pisać.

Spory fragment książki poświęcony jest Alicji. Właściwie każdy, kto zna twórczość Chmielewskiej, niewiele dowie się tu nowego. Charakter Alicji wyskakiwał ze wszystkich książek, w których była opisywana; ze szczególnym uwzględnieniem oczywiście kolejnych, wcześniejszych tomów Autobiografii.

Nie będę ukrywać, że to już nie to, co było wcześniej - by wypełnić książkę pojawiają się drobne wydarzenia, które wcześniej zapewne byłyby wspomniane na stronie, a tu rozciągają się na kilkanaście kartek. Przykładem może być walka ze ślimakami w ogrodzie, co do której nie neguję, że istotnie zatruć mogła życie skutecznie, ale czy nie można jej było nieco skondensować?

Autobiografia zmienia się w coś bardziej przypominającego dziennik, relacje z codziennych dni, z rzadka przerywanych czymś poważniejszym, co powoduje, że odstaje od tomów wydanych w latach 90-tych. Tam na przestrzeni pięciu tomów (a początkowo w zasadzie czterech i aneksu) zawartych zostało około 60 lat życia autorki, nowe tomy obejmują okres maksymalnie kilku lat.

Zgadzając się z tytułem książka zawiera też mniej charakterystycznego humoru autorki, trudno jednak tego oczekiwać biorąc pod uwagę jak mało radosne wydarzenia opisuje.

Zastanawia mnie, dlaczego w tym tomie nie było ani słowa o Jerzym. Robert, Zosia i Monika byli wspomniani kilkakrotnie, a drugie, polskie dzieci? Karolina? Drugim pytaniem, dręczącym mnie z ciekawości związanej z końską pasją jest pytanie o tajemniczą Martę na kasztanie, o której nie było ani słowa, a której zdjęcia w książce się pojawiły. Może ja po prostu nie potrafię dopasować odpowiedniej Marty, bo wszak kilka osób o tym imieniu wśród znajomych Chmielewskiej się trafiło?

Dla fanów autorki jest to oczywiście pozycja obowiązkowa i jeżeli wydane zostaną w przyszłości kolejne tomy to na pewno także po nie sięgnę.

Metryczka:

autor: Joanna Chmielewska
tytuł: Autobiografia 7. Okropności
wydawnictwo: Kobra
ISBN: 978-83-61455-09-7

2 komentarze:

  1. Fajny blog, nie ma to jak dobra herbata ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Herbata jest czymś, co być musi ;)

    OdpowiedzUsuń